Dziś custom ogiera Trakeńskiego o imieniu Luchador. Nie będzie tu tak spektakularnej zmiany jak w przypadku klaczy hanowerskiej Duquesy, ponieważ ten model już w oryginale był siwy.
Co mnie jednak wyjątkowo drażniło to to, że koń w oryginale wyglądał jakby zrobiony był z kamienia jak to ktoś bardzo trafnie ujął. Był to odcień ziarnistej, chłodnej szarości, wyjątkowo mało realistycznej a "przyciemnienia" na nogach wyglądały jak niedbałe maźnięcia farbą i wołały o pomstę do nieba ;).
Figurka sama w sobie jest już dość toporna i ciężka a oryginalny kolor tylko tę ciężkość pogłębiał. Koniecznie musiałam nadać Luchadorowi więcej lekkości by zyskał więcej harmonii.
Zmieniłam jego umaszczenie na jasno-siwe, przyciemniłam dość mocno grzywę oraz zdecydowałam się na przyciemnienie ogona tylko do połowy.
Przyciemniony jest także pysk, oczy i uszy, a także wszystkie nogi z mocniejszym zaznaczeniem nadpęci, stawów skokowych i nadgarstków. Tak więc w efekcie uzyskałam konia siwiejącego, nie do końca jeszcze wysiwiałego.
Koń miał zyskać na lekkości i myślę, że osiągnęłam zamierzony cel, jasna maść ukrywa i gubi jego "kanciastość" i przede wszystkim nie wygląda jak koń z kamienia :).
W następnym poście Luchador prezentować będzie ogłowie z nachrapnikiem meksykańskim :). Pozdrawiam! :D



















































