środa, 7 listopada 2018

Papo zestaw koń i jeździec, porównajmy wielkości :)


Witajcie :)
W dzisiejszym poście pierwsze zetknięcie z firmą Papo oraz jej zestawem: jeździec oraz koń konkursowy.


Zestaw jest zapakowany w pół-otwarte pudełko, stoi na plastikowej podstawce i jest do niej przymocowany drucikami takimi jakie znajdziecie przy mocowaniu koni Breyer.
Jeździec przyczepiony jest do konia gumeczkami.


Cały zestaw łatwo rozpakować, jeździec oczywiście jest "zdejmowalny" :). 
Po zejściu z konia możemy porównać jego wielkość z pozostałymi 
 figurkami innych firm.


Od lewej jeździec Bullyland, Papo i trener Schleich
Jak widać największy jest Bullyland. papo jest średniej wielkości a Schleich jest najmniejszy
(zwróćcie uwagę, że stoi na prostych nogach, podczas gdy pozostałe 2 figurki są "przykucnięte")


Jesli chodzi o realizm, Papo bije pozostałe dwie firmy o głowę.


Fajna, realistyczna, nieprzerysowana twarz, i szczegółowo dopracowany ubiór. Ogromny plus za ręce ustawione kciukiem do góry.




Koń natomiast jest jasno-gniady i wyposażony (oprócz siodła i ogłowia) w wytok z ruchomymi kółeczkami, skośnik, ochraniacze na przody i tyły oraz kaloszki :), wszystko pod kolor. 





Wodze są elastyczne i można je przekłądać przez szyję konia oraz dopasowywać do różnych jeźdźców. 


Ogier po przybyciu do mnie otrzymał kilka ulepszeń :). 


Ozdabiany złoto-srebrny naczółek, mieniące się tęczowe gwiazdki na czapraku i przednich ochraniaczach


Oraz realistycznie pomalowane oczy (pierwotne były jednolicie czarne)





Konik z zestawu jest na sprzedaż, jest on wielkosci Schleich i doskonale dopasuje się do stada :)
Link do oferty --> KLIK



A jeśli chcecie dowiedzieć się jeszcze więcej o porównaniach wielkości zapraszam na film:





piątek, 19 października 2018

Moherowy custom ogiera arabskiego CollectA Deluxe - musisz zobaczyć O.O




Witajcie :)
Dzisiaj przełomowy post, ponieważ po pierwsze strona La Rosita Stable na Facebooku przekroczyła iczbę 900 polubień, a po drugie narodził się pierwszy w dziejach naszej stajni moherek ( czyli model z włosianą grzywą i ogonem)

Tutaj jeszcze w trakcie prac
Taki model pozbawia się oryginalnej grzywy i ogona zostawiając jedynie "kość ogonową", po czym maluje się go i wykańcza tak jak każdy custom.

Powyżej jest już custom gotowy na nową grzywę i ogon :)

Na początku nie wygląda to zachęcająco xD, trzeba włosy dokładne przykleić i odczekać aż klej dobrze zwiąże ...

Dopiero gdy klej wyschnie można włosy zacząć czesać, przycinać i formować. 

Tyle wiedziałąm z teorii, w praktyce wszystko wyszło metodą małych kroczków oraz prób i błędów.


Całość miała być rozwiana w biegu i do takiego efektu dążyłam. 







Jestem bardzo zadowolona ze swojej pracy i jej efektów, wszak jak na debiut nie poszło najgorzej :D
Poświęciłam temu koniowi tyle czasu jak jeszcze nigdy żadnemu customowi. Były chwile zwątpienia przy mozolnym nakładaniu kolejnych warstw jabłuszek i cedziłam przez zęby miłe słowa jak włosy kompletnie nie chciały się układać tam gdzie ja chciałam, żeby były :D...


Ale mogę dzisiaj powiedzieć, że opłacił się ten cały trud 














Model to oczywiście Ogier Arabski CollectA Deluxe 
i od dziś dumnie zdobi moją półkę ^^...




sobota, 6 października 2018

Zestaw western pleasure na skalę Traditional - tłoczenia



Witajcie :)
Dziś pokażę wam mój świeżo ukończony zestaw w skali Traditional.


Jest to zestaw westernowy, do konkurencji western pleasure, składa się z siodła, pada, napierśnika oraz ogłowia z czankami.


Ogłowie zdobione jest koralikami, nie posiada nachrapnika ani paska podgardlanego a  zamiast naczółka są dwie pętelki na uszy. Wszystko na modłę westernową. 



Cała skóra jest tłoczona we wzór rybiej łuski, oprócz tego zdobiona jest metalowymi (również wytłaczanymi) elementami. 

Dodatkowym akcentem są skórzane, złocone piórka bo obu stronach siodła. 


Siedzisko pokryte jest czarną skórą a na tylnym łęku dodałam metalowe tłoczenie, by było bardziej konkursowo :). 


 Napierśnik jest 3-punktowy, dopasowany zdobieniami do całości zestawu. Regulowany przy wszystkich trzech puktach zapięcia. 


Do zestawu dorobiłam jeszcze ochraniacze na przody jako wersję testową, ogólnie mi się podobają, ale mam przy nich parę "ale" :). 












Pad westernowy wyszywany ręcznie w indiańskie wzory, pierwotnie do tego zestawu miałam prosty pad filcowy ze skórzanymi obiciami, ale postanowiłam zaszaleć i włożyć w każdy element tego zestawu tyle serca ile się tylko da :). 




Popręg z miękkim podszyciem i kółeczkiem do napierśnika.




 Uwielbiam ten zestaw, tym bardziej, że rzadko zabieram się za rzędy westernowe, pozostając w kręgach jazdy klasycznej :). 
Piszcie wasze opinie na jego temat, chętnie wszystko czytam ;)
Konie pozujące do sesji, to Mustang CollectA Deluxe oraz Morgan CollectA Deluxe.