niedziela, 17 marca 2019

Skórzany kantar z podbiciem na skalę LB




Po stworzeniu ogłowia portugalskiego zostało mi kilka obrobionych już paseczków, uznałam, że jest ich w sam raz na kantar, nie mogły przecież tak leżeć bezczynnie ;). 


To była także świetna okazja do wykorzystania okuć z RioRondo, które zamówiłam już jakiś czas temu i czekały na przypływ weny. 


Kantarek jest w skali Little Bits, wykonany z brązowo-rudej skóry naturalnej. Posiada podbicia z jasno-kremowej skóry. 


Regulowany jest standardowo na potylicy oraz dodatkowo pod brodą. 


Do kompletu dorobiłam uwiąz kręcony, w kolorkach zbliżonych do koloru skór, zakończony karabińczykiem. 









Jak wam się podoba kantar z "resztek"? :D 

sobota, 16 marca 2019

Ogłowie portugalskie oraz mosquero na skalę LB


Witajcie :)
Dziś krótszy post o moim najnowszym dziele, czyli ogłowiu portugalskim z mosquero.


Mosquero (od hiszp. mosca - mucha) pochodzi z półwyspu iberyjskiego i jest naszym odpowiednikiem frędzli odstraszających owady. Tradycyjnie wykonywany jest z końskiego włosia lub ze skóry. Mój luzytan dostał skórzane mosquero :). 


Ogłowie (oraz mosquero) wykonane jest z dwóch kolorów skóry naturalnej. Ciekawostką przy ogłowiach tego typu jest to, że nachrapnik nie ma osobnych pasków, jest on połączony z ogłowiem tuż nad wędzidłem, oczywiście można go odpiąć :). 


Oczywiście w ogłowiu zastosowałam wszelkie możliwe regulacje. 


Będę do kompletu z ogłowiem robić portugalskie siodło, prace ruszą jak tylko dotrą do mnie nowe ostrza, ostatnie zużyłam na poprzednim rzędzie. Pozostaje mi więc cierpliwie wypatrywać listonosza ;)...

niedziela, 3 marca 2019

Zestaw skokowy na skalę Little Bits



Witajcie :)
W dzisiejszym poście, ukończony i wyczekany zestaw skokowy na skalę Little Bits.


Nad zestawem pracowałam bardzo długo, ponieważ ma wiele szczegółów i składa się z wielu dodatkowych elementów, których nie mogło zabraknąć :)


Zestaw wykonałam z brązowej skóry naturalnej, z którą pracowało mi się bardzo przyjemnie, była miękka i podatna, obróbka to była czysta przyjemność. Miła odmiana po siodle ujeżdżeniowym, którego czarna skóra nieźle dała mi w kość. 


Na całość składa się oczywiście siodło o profilu skokowym, popręg z fartuchem, podogonie, napierśnik oraz ogłowie z nachrapnikiem meksykańskim. 


Całość - od podogonia po nachrapniku kończąc - jest w pełni regulowana we wszelkich możliwych miejscach jakich oczekiwalibyście przy pełnowymiarowym sprzęcie. Samo podogonie ma 3 punktową regulację, a przy ogłowiu jest aż 12 miejsc, w których można paski skrócić bądź wydłużyć. 


Naczółek oraz napierśnik mają pasujące do siebie złote zdobienia, tworząc jeden spójny komplet. 


Nachrapnik meksykański był dla mnie największym wyzwaniem, ponieważ chciałam, by był w pełni regulowany, a więc, by paski krzyżujące się na grzbiecie nosa,  pod ochronnym skórzanym kółeczkiem, także były ruchome. Kosztowało to moje palce nie lada gimnastyki, ale mogę z dumą powiedzieć, żę udało się :). Gdyby ktos wpadł na szalony pomysł zdemontowania całego ogłowia na części, to skórzane kółko na grzbiecie nosa da się zdemontować, tak jak wszystkie pozostałe elementy.



Jestem bardzo zadowolona z prezencji mojego najnowszego zestawu i cieszę się, że udało mi się go zrobić dla siebie, mimo natłoku zamówień prywatnych. 










czwartek, 7 lutego 2019

I did it! - czyli o ukończonym projekcie NaMoPaiMo :D

Witajcie :)
Dziś post o moim ukończonym projekcie na NaMoPaiMo -> międzynarodowy miesiąc malowania modeli koni - oficjalna strona



Wydarzenie to trwa cyklicznie już od kilku lat, ja zdecydowałam się na uczestnictwo po raz pierwszy w tym roku.




Po pierwsze wyglądało to na świetną zabawę, a po drugie pragnęłam się zmotywować do pomalowania mojego ogiera andaluzyjskiego :).



Moim tegorocznym projektem jest ogier andaluzyjski firmy Breyer, seria Breeds of the World, skala Little Bits.

Przemalowałam go z maści gniadej na maść Amber Ivory Champagne, jedno z moich zdjęć referencyjnych:



Model ma orzechowo-zielonkawe/bursztynowe oczy ( amber eyes) typowe dla maści szampańskich, a jego skóra na nozdrzach, wokół oczu i narządów jest delikatnie piegowata, to także typowa cecha dla tej maści.



Grzywa i ogon są rdzawo brązowe z cieniowaniem poprzez rudy aż do jasnego brązu na końcówkach, na nogach zaś widać przyciemnienia nadgarstków i stawów skokowych.





Model jest "czysty" tzn. beż żadnych odmian na głowie i nogach, choć zastanawiam się ,czy nie dodać mu małej gwiazdki na czole ;).
Kopyta są szare na wszystkich czterech nogach, mają narysowaną strukturę oraz jaśniejszą "obwódkę" zaraz pod koronką. 


Dodam jeszcze na koniec, że model nie jest już od dłuższego czasu produkowany i nie można go kupić w regularnej sprzedaży, ja swój egzemplarz odkupiłam w stanie body (czyli od razu na custom), nie miał uszu, był lekko zarysowany i stał na podstawce. 



Zanim zaczęłam malowanie dorobiłam biedakowi nowe uszy, zmieniłam profil głowy na garbonosy oraz pogrubiłam mu nieco nogi, bo miał okropnie cieniutkie :).



Jestem ciekawa, czy zostanie zauważony wśród tylu pięknych prac NaMoPaiMo, jednak wiem na pewno, że wyróżnia się wśród mojej kolekcji :)...



A na koniec jeszcze kilka ujęć "ze studio" :D