środa, 29 sierpnia 2018

Klacz hanowerska CollectA - custom smoky cream tobiano



Klacz hanowerska Collecty, przerobiona na maść smoky cream tobiano.


 Dostałam ją na przemalowanie na I edycji Sarmackiego Live Show, przez rok przestała na mojej półce w stanie body, jej właścicielka długo zastanawiała się nad wyborem dla niej maści :) 


Maść została zrobiona na wzór klaczy Szwarcwaldzkiej z poprzedniego posta. Zmieniłam nieco układ łat i nałożyłam cieplejszy odcień.


Poniżej 2 zdjęcia z WIP (work in progress): 



Szkoda było mi się z nią rozstawać, ta maść była strzałem w dziesiątkę :) 


Właścicielką klaczy jest  Marta z Capricorn Meadow, w linkowanym poście jest piękne zdjęcie klaczy, autorstwa obecnej właścicielki :). 

Klacz szwarcwaldzka Schleich - custom Smoky Cream Tobiano


Dziś nadrabiamy posty :) 
Klacz szwarcwaldzka firmy Schleich, wycofana z produkcji.


Trafiła do mnie w stanie body, miała liczne obtarcia i obdrapania. Postanowiłam przerobić ją na pogrubioną kobyłkę w maści smoky cream tobiano. 


Klacz ma błękitne (rybie) oczy, co jest typowe dla maści rozjaśnionych, grzywa i ogon są po całości cieniowane.






Klacz była wystawiona na sprzedaż i szybko znalazła nabywcę, więc zdobi teraz półkę kogoś innego :). 

poniedziałek, 6 sierpnia 2018

Camina: re-painted light palomino MFT custom



Witajcie,
dziś ponownie przeze mnie pomalowana klacz rasy MFT firmy Collecta.
Kiedyś dawno temu przemalowałam ją z maści kasztanowej na palomino.
Jednak mając teraz większe doświadczenie w malowaniu postanowiłam ją odświeżyć i nadać jej bardziej realistyczną maść.


Różnicę przed i po możecie sami zobaczyć na pierwszym zdjęciu.
Maść klaczy to light palomino, klacz ma odmiany na wszystkich 4 nogach i szeroką odmianę na pysku oraz różowe chrapki. 



Ma także szczegółowo namalowane oczy.








 Jak wam się podoba jej nowe oblicze? 
:)


niedziela, 29 lipca 2018

II Sarmacki Live Show 2018 - Fotorelacja, zdobyliśmy wstążki! :D

Witajcie :D
Nareszcie mogę to napisać bez stresów, biegania  i naciągania czasu, bo przez ostatnie 2 miesiące godzin w dobie było jakby za mało.
Rok przygotowań. Ponad 40 modeli szykowanych do wystawienia. Customy, drastiki, nowe rzędy, dokumentacje... a konkurencja była mega, taki poziom, że... no sami pooglądajcie :)
Szybkie odkurzanie zanim sędzia podejdzie do stołu :)



A to była prawdziwa maskotka całego Live Show, ogier Shire w skali 1:6 - jest wielkości psa Corgi xD


Moja Italica także wzięła udział w szrankach.



Nasz skromny stolik ^^ 
Dostaliśmy duży, a i tak ledwo się pomieściliśmy :D.



Pegazorożec mojego autorstwa czeka na konkurencję Fantasy ( skrzydła robione od podstaw, drut, szablon i piórko po piórku)
Jeżyk pilnuje porządku :D

Decor (ogier ardenski w maści cremello). Zajął 2 miejsce w konkurencji Decor, zdobył 32 punkty, zwycięzca 35...


















W tym roku nie mogłam się napatrzeć na tego pana... wydaje mi się, że to przerobiony Valegro, obłędny model...


























Vanilla bardzo zyskuje przy spotkaniu face to face, na zdjęciach gubi wiele detali, chciała bym ją włączyć do swojej kolekcji.










Ten ogier w końcu nabrał kolorów :) na poprzednią edycję był przywieziony w stanie body.













Olearys został vice championem swojej klasy, Italica także :D !
















Poznajecie ten model Schleich? :)



Mój TWH zdobył vice championat a ASH został championem w swojej klasie :D



To drastic trakena z Collecty dacie wiarę :D?


Klacz gypsy także wraca z rozetą :), została vice championem.







tegoroczny ulubieniec publiczności :)









Carbonera (custom Fantasia Del C) została championem nie tylko swojej klasy ale i całej dywizji ! :D

























Moje dwie scenki :), powyżej odmowa skoku, poniżej piaff.









Moje dwa decory :).





Mój śliczny... <3



Pegazorożec wygrywa konkurencję Fantasy.










W tym roku wystawiłam scenkę stajenną :).

Wszystkie nasze nagrody :), w tym roku udało się zdobyć aż 8 rozet. natomiast na loterii wylosowałam medalion przedstawiający konia fryzyjskiego :D. 

A w pudełeczku medalion autorstwa Oksany Kuks przedstawiający konia fryzyjskiego :) 

Było na prawdę fantastycznie, spotkałam starych znajomych, dużo nowych ludzi poznałam. Organizacja i sam przebieg imprezy lepszy i sprawniejszy niż w tamtym roku. Pomysł z dwoma stołami sędziowski był strzałem w dziesiątkę, choć nie powiem, były momenty, że trzeba było się uwijać jak mrówka, żeby zdążyć wszystko poustawiać. Ze 2 razy musiałam ubierać konia już na stole sędziowskim, bo własnie skończył konkurencję na jednym stole jako model a zaczynał na drugim jako "stojak" na rząd jeździecki. 
Na pewno rozważę udział w przyszłym roku :).