poniedziałek, 29 września 2014

Rozstrzygnięcie konkursu tuż tuż ;)...

Ostatnie godziny pozostały do ogłoszenia konkursu na FB! Kto jeszcze ma chęć się zgłosić ma czas do godz. 18.00, potem podam oficjalnie listę uczestników wraz z numerkami ( przydzielam wg. kolejności zgłaszania się do konkursu) i o 19.00 zostanie wyłoniony zwycięzca :). Powodzenia wszystkim !


piątek, 26 września 2014

Debiut Eleny w najnowszym kantarze sznurkowym :)

Koń z mojego customa otrzymał imię Elena (klacz Paso Fino). Tym sposobem mam Merlina, Maćka, Eowinę i Elenę :)
Mam ostatnio wenę na urokliwe kantary sznurkowe. W tej wersji kolory grafit oraz słoneczny żółty. 

Do kompletu ręcznie wyplatany żółciutki uwiąż z karabińczykiem. Skala: Breyer Classic.

UWAGA: Pozostały 3 dni do ogłoszenia wyników konkursu :).




Cena: 10zł
(odbiór osobisty lub wysyłka)

niedziela, 21 września 2014

Z ostatniego treningu ujeżdżeniowego

Ostatnio zawitałam do nowej stajni i jestem mile zaskoczona poziomem jazd indywidualnych oraz miłej atmosfery :), wrzucam zaległe zdjęcia o których była mowa w poprzednim poście:





Jedno z nielicznych ujęć w galopie, bo niestety brakło pamięci w aparacie kamerzysty ;), ale zamierzam tam wrócić, więc jeszcze nie raz będzie okazja :).

sobota, 20 września 2014

Kilka informacji

Jak to u was jest z figurkami koni? Zbieracie tylko jednej firmy, czy wielu, tylko w jednej skali, czy w różnych? Jak wyglądają wasze kolekcje?
Jakiś czas temu znalazłam ciekawą grupę na FB, łączącą wielu kolekcjonerów figurek koni, jeśli jest ktoś zainteresowany dołączeniem, zostawiam link:
https://www.facebook.com/groups/467468473359664/

Zostało 10 dni do ogłoszenia wyników konkursu, więc kto się jeszcze nie zgłosił, radzę się pośpieszyć ;).

Dziś odwiedziłam nową stajnie i miałam bardzo przyjemny ujeżdżeniowy trening na fryzyjsiej klaczy o imieniu Naomi, zdjęcia mogę wstawić jutro, oczywiście, jeśli macie ochotę zobaczyć ;).

sobota, 13 września 2014

Zestaw skokowy kompletny

Zestaw skokowy (nareszcie w komplecie). Skala: Breyer Traditional. Skórzane siodło skokowe, skórzany popręg skokowy, czaprak, skórzane ogłowie z ozdobnym naczółkiem, nauszniki oraz skórzane ochraniacze. Rozpisywać się nie będę, bo we wcześniejszych postach już było na temat siodła i ogłowia. Puśliska z regulacją, strzemiona można podciągać, ochraniacze z regulacją zapięcia.




czwartek, 11 września 2014

UWAGA! Konkurs na FB, do wygrania atrakcyjne nagrody :)

Uwaga! KONKURS losowany!
do wygrania atrakcyjne nagrody! :)
Sznurkowe kantary w skali modelarskiej (pasek policzkowy długości 2 cm) oraz do kompletu 2 uwiązy ręcznie wyplatane z karabińczykiem.

Aby wziąść udział w konkursie należy:
-polubić stronę https://www.facebook.com/larositastable
-udostępnić zdjęcie konkursowe (liczą się tylko udostępnienia ze strony LaRositaStable na FB)
-na FB napisać komentarz "Zrobione" i zaprosić 1 osobę do konkursu

Min. 15 osób musi wziąść udział w konkursie
Wyniki konkursu będą 29 września
Zapraszam do udziału :)





poniedziałek, 8 września 2014

Ceglasty kantar sznurkowy, beżowa derka w kratę

Kantary sznurkowe robiłam już wcześniej, ale jeszcze nigdy w skali modelowej, najmniejszy jaki wcześniej zrobiłam pasował wielkościowo mniej więcej na szetlanda. Tym razem jednak wena podkusiła mnie by zrobić kantarek sznurkowy w skali Breyer Traditional. Najpierw powstała derka, więc kolor kantara został dopasowany do niej; wybrałam kolor ceglasto-czerwony. Do kompletu jest czarny uwiąz.


Cena: 15zł (odbiór osobisty lub wysyłka)

czwartek, 4 września 2014

Model Horse Custom

Długo mi to zajęło, żeby odważyć się na custom któregoś z moich koni. Najpierw wmawiałam sobie, że nie dam rady stworzyć maści, która będzie wyglądała realistycznie, potem (jak już pierwszy argument był za słaby  ) wydawało mi się, ze nie mam na kim poeksperymentować... aż pewnego razu przypomniała mi się figurka konia, słowo daje chyba moja pierwsza a więc jakaś 20 letnia , która była w stanie krytycznie-opłakanym... Dalsza historia opisana przy zdjęciach, zapraszam do oglądania 

Flokowanie pozdzierane, to co zostało było brudne i/lub pomazane, ogon poszarzały a plastik miejscami pożółknięty...

Zaczęłam od zdarcia resztek flokowania i dokładnego umycia konika (ogon szorowałam 3 razy, by przywrócić mu biel)

Zdecydowałam, że mój konik będzie maści light dappled grey, ponieważ maść jasno siwa jest moją ulubioną maścią. Zaczęłam malowanie od głowy... ( zdjęcie robione nocną porą, stąd ten żółty filtr)

Efekt niemal końcowy ( jeszcze brakuje grzywy). Ogon zabandażowałam, by nie pobrudził się farbą...

Konia pokryłam kilkoma warstwami lakieru, każdej warstwie pozwalałam najpierw wyschnąć, dopiero potem nakładałam następną.

Na sam koniec dodałam grzywę i tak oto mój stary zniszczony konik zyskał nowe oblicze 

Mam wrażenie, że przypomina teraz araba, albo przynajmniej konia z dużą domieszką arabskiej krwi.

Zastanawiam się teraz nad wyborem imienia i przede wszystkim zdecydowaniem, czy będzie to klacz, czy ogier .

Dodatkowe zdjęcie różowej odmiany na pysku

na koniec zdjęcie porównawcze przed i po. 
Jest to mój pierwszy custom.

środa, 3 września 2014

Nowe drągi do przeszkód

Nareszcie się za nie zabrałam :). Drewniane drągi do przeszkód, ręcznie malowane, w skali od Breyer Classic w dół ( jak na moje oko najlepiej wypadną przy Collecta oraz Schleich )

Tu schną jeszcze:
Cena: 3 zł sztuka (odbiór osobisty lub wysyłka)

La Rosita Stable na FB



sobota, 30 sierpnia 2014

Zestaw skokowy niemal kompletny, nauszniki

Po opublikowaniu posta z nausznikami w rozmiarze full jedna z czytelniczek tego bloga pytała, czy zrobię kiedyś nauszniki w skali modelarskiej, nie myślałam o tym wcześniej, i tak mi się wydaje, że gdyby mnie o to wtedy nie zapytała, nie zrobiła bym nauszników w skali Traditional jeszcze przez długi czas :).
A tak oto dzisiaj stworzyłam nauszniki, zrobiłam czaprak oraz popręg skokowy (z fartuchem), brakuje jeszcze strzemion, ale na razie zajmuje się czym innym :). Upolowałam dzisiaj nowy materiał w beżowo-czerwoną kratkę, nada się na śliczne derki i czapraki.

A teraz Merlin z nowym czaprakiem i po raz pierwszy z nausznikami:




piątek, 29 sierpnia 2014

Informacje po powrotne, ozdobne ogłowie z wędzidłem

Wczasy się udały a pogoda nie była najgorsza. Byłam w dwóch szkółkach jeździeckich. 

Pierwsza do jakiej pojechałam była w Rozewiu - nie polecam. Słaba organizacja, maneż "na dziko" między iglakami, brak krytej hali (jak się rozpadało musiałam z koniem wracać do stajni i czekać aż przestanie padać), konie nie dopasowane do umiejętności jeźdźcców. Dostałam konia który miał 28 lat (!), każda z jego 4 nóg biegła swoim rytmem. Był uroczy, trzeba mu przyznać, ale ja tam przyszłam szlifować jeździectwo a nie zmuszać staruszka, żeby poprawnie kłusował ;(. Lekcja składała się z 4 okrążeń stępa i może 6 okrążeń kłusa, ze strony dziewczyny prowadzącej zajęcia ani jednej prośby o jakąkolwiek figurę ujeżdżeniową, po prostu kręcenie się w kółko...

(na Miętusie)

Postanowiłam spróbować szczęścia gdzie indziej i pojechałam nieco dalej, do Władysławowa, tam umówiłam się na jazdę w stadninie, która była w bliskiej okolicy Ocean Park. Tam było bardzo przyzwoicie, odpowiednio przygotowany maneż, konie gotowe do pracy, rzeczowe instruktorki cały czas zajmujące się jeźdźcami i dające co rusz nowe zadania do wykonania. Na koniec było podsumowanie indywidualne co było dobrze a co trzeba skorygować. Z lekcji wróciłam zziajana, zmęczona, calutka mokra i bardzo, bardzo zadowolona. Taki trening, to ja rozumiem :)

(na klaczy o imieniu Sosna)

Dla czekających na wyniki z odznaki mam rozczarowującą wiadomość, udział egzaminie musiałam odwołać z powodu wielu zmian ze strony mojego trenera, przewoźnika a nawet organizatora egzaminu (organizacyjnych, oraz zmian w kosztach na dużo większe i to na dzień przed egzaminem). Dostałam tyle kłód pod nogi, że na przyszłość muszę to rozegrać inaczej. Jestem zła i trochę dobita, ale nic straconego, egzaminy na Odznaki Jeździeckie są co pół roku... ;|


Zmontowałam dzisiaj ogłowie, ale nie w skali modelarskiej. Ogłowie na dużego konika na biegunach. Zrobiłam czarne ze złotymi zdobieniami, wypinanym nachrapnikiem i malutkim wędzidłem pojedynczo łamanym. Paski policzkowe mają regulację, nachrapnik zapina się pod brodą i podgardle oczywiście tez jest rozpinane.